Będąc dzieckiem czy młodzieńcem jeżdżąc na polskim Romecie marzyłem by choć usiąść na prawdziwym crossie. Widać marzenia się spełniają. Dziś nie tylko siedziałem :) i na nowo złapałem bakcyla sprzed lat. Szkoda tylko, że zima na horyzoncie. Ale jak to powiadają "byle do wiosny".
poniedziałek, 18 listopada 2013
niedziela, 3 listopada 2013
November
Dawno już nie fotografowaliśmy dla siebie. Dziś, mimo padającego deszczu, udało nam się wybrać w plener. Jutro ciąg dalszy realizacji własnych pomysłów. Niebawem wrzucimy efekty. Dziś tylko zapowiedź. :)
czwartek, 10 października 2013
wracamy :)
poniedziałek, 20 maja 2013
niedziela
W niedzielę udało nam się sięgnąć daleko do wspomnień.
Marzyłam zawsze o zrobieniu swojej córeczce zdjęć w sadzie. Białe, cudowne kwitnące jabłonki są pełne uroku jak Panna M. :)
Zdjęcie w sadzie to klasyczne zdjęcie w dzieciństwie, na pewno większość z nas ma takie w swoim dorobku fotograficznym :)
I ja we współczesnym świeie marzyłam o takim klasycznym, sentymentalnym ujęciu.
Udało się!
Mało tego, towarzyszyli na przyjaciele z równie uroczą córeczką, Panną A.
:)
efekt naszej wspólnej zabawy w niedzielę przedstawiam poniżej.
p.s - by było klasycznie jak za dawnych lat w dzieciństwie - do sadu trzeba było wejść przez dziurę :)


Marzyłam zawsze o zrobieniu swojej córeczce zdjęć w sadzie. Białe, cudowne kwitnące jabłonki są pełne uroku jak Panna M. :)
Zdjęcie w sadzie to klasyczne zdjęcie w dzieciństwie, na pewno większość z nas ma takie w swoim dorobku fotograficznym :)
I ja we współczesnym świeie marzyłam o takim klasycznym, sentymentalnym ujęciu.
Udało się!
Mało tego, towarzyszyli na przyjaciele z równie uroczą córeczką, Panną A.
:)
efekt naszej wspólnej zabawy w niedzielę przedstawiam poniżej.
p.s - by było klasycznie jak za dawnych lat w dzieciństwie - do sadu trzeba było wejść przez dziurę :)


Etykiety:
dom,
dzieciństwo,
dziecko,
fotografia artystyczna,
lato,
lubię,
Maja,
Majka,
Panna M.,
podróże,
porterówka,
sad,
twórczość,
wakacje,
wolność,
wspomnienia,
wyjazd,
zdjęcia w ogrodzie,
życie codzienne
niedziela, 19 maja 2013
...na półwysep...
Kiedy pogoda dopisuje, a my dysponujemy wolnym czasem, to staramy się go spędzić aktywnie.
Tym razem wypad na półwysep.
Lubicie spędzać czas nad wodą?
Rzeka? Jezioro? Może morze? Hmm?
Tym razem wypad na półwysep.
Lubicie spędzać czas nad wodą?
Rzeka? Jezioro? Może morze? Hmm?
Etykiety:
fotografia artystyczna,
lato,
lubię,
wakacje,
wolność,
wyjazd,
życie codzienne
niedziela, 12 maja 2013
moja twórczość
dzień powolnie się rozciąga w czasie, dziwne uczucie.
Wszyscy w domu drzemkują ;)
a ja robie coś dla siebie.
wolność
delikatność
Anioł Stróż
Dawno nic dla siebie nie robiłam, więc dziś ucztowałam :)
Wszyscy w domu drzemkują ;)
a ja robie coś dla siebie.
wolność
delikatność
Anioł Stróż
Etykiety:
anioł stróż,
delikatność,
dom,
dziecko,
fotografia artystyczna,
home,
lubię,
twórczość,
wolność,
wspomnienia,
życie codzienne
Po długim czasie
Długo się nie odzywaliśmy. Nie znaczy to jednak, że w naszym życiu cisza i pusta, przeciwnie. Od ostatniego wpisu dzieje się wiele, może nawet za wiele. Święta Wielkanocne spędziliśmy w szpitalu z naszą Panna M. Nasze maleństwo przeszło operacje, na szczęście wszystko dobrze się skończyło.
Wcześniej, po blisko dwudziestu latach, jak grom z jasnego nieba, spadły na nas słowa od naszych (do tej pory) przyjaciół, których nigdy, prze nigdy się nie spodziewaliśmy - To koniec! - Ni stąd, ni zowąd. Tak po prostu - koniec.
Wcześniej, po blisko dwudziestu latach, jak grom z jasnego nieba, spadły na nas słowa od naszych (do tej pory) przyjaciół, których nigdy, prze nigdy się nie spodziewaliśmy - To koniec! - Ni stąd, ni zowąd. Tak po prostu - koniec.
Na szczęście nie tylko przykre sprawy nas dotykały. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie - to powiedzenie zawiera w sobie dużo prawdy. W chwilach kiedy potrzebowaliśmy wsparcia, ciepłego słowa, zainteresowania, byli przy nas. Choć znamy się od niedawna, poczuliśmy od niech wiele serca i bliskości. Być może na jedno małżeństwo liczba przyjaciół = constans. Jedni przychodzą inni odchodzą.
Nasza Panna M. skończyła już Roczek. Wiem, wiem, zaraz będzie "już", albo "jak ten czas szybko mija", ale sami nie dowierzamy. Zaczęła już chodzić, mówi pierwsze słowa, a czego nie wypowie to pokaże. Dostrzegamy w niej "charakterek" :) , i wierzymy, że poradzi sobie w życiu. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















